2 Luty 2014
 Luty 2, 2014

Współczesny logopeda uczy nie tylko prawidłowej wymowy, ale również właściwej komunikacji. Pracuje z pacjentem nad poprawnością fonetyczną i gramatyczną, logicznym budowaniem wypowiedzi i ogólną sprawnością komunikacyjną.

Im wcześniej tym lepiej

Wady wymowy u dwu-, -trzylatka koryguje się dość szybko. Sześciolatkowi trzeba już poświęcić znacznie więcej czasu. A dziecko w wieku szkolnym trafiające do logopedy zwykle wymaga dodatkowo reedukacji, gdyż wady mowy są na tyle utrwalone, że rzutują na jego rozwój intelektualny, funkcjonowanie w szkole i grupie rówieśników.

Pierwsze sygnały

To, że coś jest „nie tak” najwcześniej powinien zauważyć rodzic. Wady wymowy pojawiają się bowiem już u dwuletniego dziecka. Przykładem może być międzyzębowa wymowa niektórych głosek polegająca na tym, że dziecko wkłada język między zęby (wadę nie tylko słychać, ale i widać). Niepokoić powinien także opóźniony rozwój mowy, który zawsze należy skonsultować ze specjalistą. Najczęściej występują u małych dzieci zaburzenia wymowy głosek, uważanych w języku polskim za najtrudniejsze: „sz”, „ż”, „cz”, „dż” i „r”. Zdolność ich artykulacji kształtuje się ok. 5. roku życia, ale wadliwą wymowę można wychwycić już wcześniej, zanim się ona utrwali. Trzylatek powinien być obserwowany pod kątem rozwoju mowy, zarówno w domu, przez rodziców, jak i w przedszkolu, a każdy niepokojący sygnał lepiej skonsultować z logopedą.

Źródło 1

  • Facebook
  • Google+